Mikołaj z wizytą u Lenki

Paulo Coelho napisał: „Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci”. Pewnego dnia w szkole, w której uczyła się młodzież Hufca Pracy w Rybniku, pojawiła się Pani Marzena – mama wyjątkowej dziewczynki Lenki. Nie oczekiwała niczego wielkiego – poprosiła o zawieszenie plakatu mającego zachęcić społeczność szkolną do zbiórki plastikowych nakrętek, których sprzedaż w skupie recyklingowym pozwoli rodzicom chociaż w małym stopniu zdobyć środki na kosztowne leczenie i rehabilitację córki. Na plakacie zwięzła, ale równocześnie bardzo niepokojąca historia dziewczynki – „Lenka urodziła się 23.04.2012 r. z niedotlenieniem, dysplazją oskrzelowo – płucną. Po skończeniu 4,5 miesiąca do jej ciężkiego bagażu doszła jedna z najcięższych postaci padaczek tzw. Zespół Westa. Po skończeniu roku zdiagnozowano Mózgowe Porażenie Dziecięce”. To oczywiście nie wszystkie problemy i cierpienia Lenki. Dziewczynka jest podopieczną Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, gdzie otrzymuje wiele wsparcia, które jednak nie do końca pokrywa  dużych kosztów opieki, leczenia i rehabilitacji.

 

Akcja zbiórki nakrętek rozwijała się stopniowo. Jednak nie tylko o liczby tutaj chodzi. W miarę bliższego poznawania historii Lenki  rybnicki Hufiec Pracy w akcji pomocy pozyskał partnerów – Areszt Śledczy w Gliwicach oraz Zespół Szkół Urszulańskich. Dzięki „pięknym” ludziom akcja zaczęła „pięknie” się rozwijać. Społeczność urszulańska ogłosiła inicjatywę zbiórki środków higienicznych, które rodzice Lenki codziennie zużywają w potężnych ilościach. To ile jest dobrych serc w Urszulankach, przerosło najśmielsze oczekiwania. Do rodziców dostarczono już dwa wypełnione po brzegi bagażniki chusteczek, pieluszek i innych artykułów. To nie wszystko – dla Lenki przygotowano również specjalny świąteczny prezent, który wręczył jej osobiście hufcowy św. Mikołaj. Lecz Mikołaj był w tym roku dla dziewczynki jeszcze szczodrzejszy. Podczas pierwszej wizyty w Radlińskich Chałupkach dowiedzieliśmy się, że Lenka, w okresie grzewczym, zapada na częste i groźne infekcje dróg oddechowych. Jest to m.in. spowodowane fatalną jakością powietrza w miejscu jej zamieszkania. Podczas jednej z rozmów Pani Marzena wyznała, że córka potrzebuje profesjonalnego oczyszczacza powietrza, który zapewni jej właściwy mikroklimat w miejscu, gdzie przebywa najczęściej. Udało się ! Pomogli mundurowi i młodzież – uczestnicy Mikołajkowego Turnieju Halowej Piłki Nożnej oraz inni ludzie dobrej woli. W czasie wizyty Mikołaja do Lenki trafił również profesjonalny oczyszczacz powietrza, który, mamy nadzieję, pomoże jej przetrwać w lepszym komforcie trudny zimowy czas.

Wizyta u Lenki była niezwykłym przeżyciem dla młodzieży. W takich sytuacjach tak naprawdę można na własne oczy zobaczyć czym jest prawdziwa walka z chorobą, wola życia, wiara w dobro, nadzieja na lepsze jutro, wdzięczność, cierpienie. Te wszystkie sprawy u Lenki się splatają, ale jej historia pokazuje przede wszystkim jedno – życie jest prawdziwym cudem.